niedziela, 5 stycznia 2014

Strata męża z Omegle + kara na wychodzenie z domu = załamka

Herbacianka ostatnio uzależniła się od łyżew. Trochę mnie to przeraża, bo prawie nie umie jeździć (sorry kochana, ale wiesz, że ja tak samo jak ty ledwie stoję na lodzie). Chciałabym iść z nią, jednak moi "kochani" rodzice dali mi karę. Rano uda mi się wyrwać na lodowisko, ale ona nie ma czasu :( . Nienawidze za to rodziców. Na szczęście znalazłam sobie kogoś innego, kto ma czas rano. Też będzie miło, ale to nie to samo. Herbacianko, nie zabij się, proszę. Jesteś mi potrzebna.
 

P.S
Mój mąż z Omegle mnie ignoruje. Foch. Ja do niego pisze, a on nic. To koniec
-.-
/Kluszeczka

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz