środa, 8 stycznia 2014

Dzień z życia gimbuski, czyli o papierosach, rodzicach, uciekaniu z lekcji...

Za co uwielbiacie swoje przyjaciółki? Ja za to, że mogę z nimi robić szalone rzeczy. Dzisiaj z Herbacianką uciekłyśmy z 30 min. WF. Dlaczego? Bo nie chciało nam się grać w kosza. Przez pół godziny siadziałyśmy w kiblu. Tak na wszelki wypadek, gdyby szedł dyrektor.

Moja matka podejrzewa mnie o palenie. Nigdy w życiu nie miałam papierosa w ustach. Facepalm.Ciągle mówi, że śmierdze dymem i spóźniam się ze szkoły bo palę. No chyba nie, może chodzę do gimbazy, ale do nornalnej. W mojej klasie nikt nie kurzy, więc sorry mamo... mylisz się.






/Zdesperowana Klucha


3 komentarze:

  1. Krótko, ale fajnie się czytało. :) Ja też nie palę i nie mam zamiaru.

    http://little-black-cherry.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  2. Ja nie mam zamaru nigdy zacząć palić,to jest okropne i jeszcze śmierdzi -_-

    iska-iskaa.blogspot.com ---- jeśli ci się spodoba to zaobserwuj :*

    OdpowiedzUsuń
  3. Niestety niektóre mamy nie wierzą swoim dzieciom i to jest smutne. Mam nadzieję, że w końcu Ci uwierzy :).
    Ja również obserwuję :)
    http://julaaa-bloguje.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń